🤔Wyobraźmy sobie naszą rodzinę jako fabrykę 🚗samochodów. W czasie produkcji z fabryki wychodzą samochody, nowe piękne i błyszczące, gotowe do podboju świata. Przynajmniej w teorii.

 

👉Czasami zdarza się, choć trudno w to uwierzyć, że jakaś część nie została zamontowana. Wyobraźmy sobie, że nie dodano turbosprężarki, auto jeździ ale słabiej niż powinno. Albo jakiś zagubiony robot czy pracownik, który miał gorszy dzień zahaczył o reflektor 🔨młotkiem i potłukł go.

 

Gdyby rozszerzyć tę ilustrację na rodzinę, to nasze 👧dzieci, młodzi piękni ludzie wychodzą z niej podbić świat. Jeżeli jednak nie daliśmy im czegoś, to ten brak prędzej czy później będzie im doskwierał – to się nazywa deficytem. Jeżeli dziecko przeżyło jakąś trudność, coś w nim działa nie tak jak powinno to będzie zranienie albo trauma.

 

❓Czy wszystkie rodziny wypuszczają w świat dzieci z deficytami czy zranieniami?

 

❗Tak, nie ma idealnych rodzin. Nasza też taką nie jest. Ani my nie jesteśmy idealni

 

❓Może ktoś zapyta, czy to są wymysły współczesnej psychologii, gdzie w 📕Piśmie św. widzimy takie rzeczy? W wielu miejscach np Mt 11,28, gdzie Pan Jezus mówi do utrudzonych i umęczonych z pewnością nie tylko bieżącą sytuacją życiową. Oferuje im odciążenie i opiekę emocjonalną “ukojenie dla dusz waszych”.

 

❓Dlaczego warto zdawać sobie sprawę z zranień i deficytów?

 

✅są powszechne, przez to, że nie ma idealnych rodzin,

✅można coś z nimi zrobić, nauczyć się nowych umiejętności, oduczyć starych reakcji,

✅można starać się nie tworzyć dzieciom nowych zranień,

✅nauczyć się zaspokajać potrzeby emocjonalne naszych dzieci.

 

W skrócie 🧹uporządkować naszą przeszłość, przynajmniej w pewnym stopniu i zatroszczyć się o lepszą przyszłość dla naszych 👶dzieci. A łatwiej jest, kiedy rozumiemy z czym mamy do czynienia.

 

🤔Wyobraźmy sobie dziecko, które wzrastało w domu alkoholowym, nigdy nie wiedziało co się dzisiaj wydarzy, nie była żadnej rutyny i uporządkowania. Dzisiaj jako dorosły ma deficyt, nie umie zaufać komuś, polegać na czyimś słowie, taki dorosły, żeby zbudować trwałą rodzinę musi się takich rzeczy nauczyć. I może swoim dzieciom zapewnić uporządkowanie i przewidywalność.

 

Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś, to warto przyjrzeć się zagadnieniu ponownych duchowych 🍼narodzin. Wtedy możesz się urodzić jeszcze raz, duchowo, ale tam masz idealnego Ojca, tam możesz dostać to, czego nie dostałeś tutaj od swojej ziemskie rodziny.

🤔Zastanów się: jaką jedną rzecz z własnego domu rodzinnego chcesz świadomie zmienić i przekazać swoim dzieciom inaczej?

💬A jak to wygląda u Was? Z jakich prostych zwyczajów lub rutyn w Waszym domu jesteście najbardziej dumni, bo dają Waszym dzieciom poczucie bezpieczeństwa? Dajcie znać w komentarzu — Wasz pomysł może być ogromną inspiracją dla innych!

Leave a Reply

KEEP READING...

You may also like