Kurs DOM mocnych więzi składa się z kilku spotkań, na których omawiamy kolejne elementy budowy DOMu mocnych więzi. Część spotkania odbywa się w dużej grupie, a w części dzielimy rodziców na małe grupki (pokoje). Ciągle na spotkaniu są z tobą inni rodzice. Po zakończeniu spotkań w grupie przychodzi więc czas na:

Spotkanie jeden na jeden.

To jest okazja, do indywidualnego spotkania z prowadzącymi kurs. Tutaj można zadać swoje pytania, których nie udało się zadać wcześniej. Poznać się lepiej. Ale najważniejszym celem tego spotkania jest pomóc tej jednej rodzinie w ich konkretnej sytuacji wdrożyć lekcje z kursu w miejscu, w którym najbardziej tego potrzebują. Tak, żeby nie był to kolejny kurs, który zrobiliśmy i wkrótce zapomnieliśmy.

I tutaj na scenę wchodzi coaching.

Ania nauczyła się tej umiejętności kilka lat temu. Wcześniej byłem sceptyczny co do coachingu. Nie rozumiałem o co chodzi i co najważniejsze nie widziałem Ani w działaniu :-). Teraz już patrzę na to inaczej. Ania tylko zadając pytania, słuchając i zadając kolejne pomaga rodzicom odkryć gdzie są, dokąd chcą dojść i w jaki sposób. Muszę Wam powiedzieć, że szczerze podziwiam tych rodziców.

Tematy poruszane przez rodziców są bardzo różne, ale to, co jest wspólne jest bardzo wyraźne. Każda z rodzin chce okazywać dzieciom więcej miłości i wszyscy rodzice chcą dać dzieciom, to co mają najcenniejsze – swoją wiarę. Chcą żeby ich dzieci miały w Bogu tak silne oparcie jak oni sami!

To jest wielka sprawa.

Dlatego prosimy pomódlcie się nawet teraz, o wytrwałość dla nich, miłość i mądrość. Wszyscy potrzebujemy Bożego działania, bo okazywanie dzieciom bezwarunkowej miłości wymaga przeciwstawienia się wielu siłom!

Byłoby wspaniale, żeby wszystkie dzieci miały takich rodziców.

Na początek mamy takie marzenie, żeby w ciągu roku pomóc 1000 rodzinom. To jest naprawdę dużo. Kiedy prowadziliśmy te warsztaty stacjonarnie  rocznie przez kurs przechodziło około 100 rodzin. W ciągu ostatnich 8 miesięcy wspólnie z naszymi animatorami przeprowadziliśmy 3 edycje i 2 trwają (to jest około 70 rodzin), a przygotowują się dwie nowe grupy do startu. Musimy dużo się jeszcze nauczyć, poznać nowych animatorów, nauczyć coachingu, opanować nowe narzędzia, stworzyć nowe strategie, znaleźć nowe finanse i pewnie jeszcze mnóstwo rzeczy, o których nie mamy pojęcia, ale wierzymy, że warto!

Co myślicie?

Dziękujemy, dzięki Waszej modlitwie i finansom tej projekt jest możliwy🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.